czwartek, 25 czerwca 2015

Moje tuniki i bluzki


 Pamiętacie mojego posta pt. " Poczuj się jak Coco Chanel"? Gdzieś tam jest na moim blogu.  Już od dawna stałam sie stylistką ubioru, na własny użytek. Chociaż nie jestem zawodową krawcową, od dawna sama sobie szyję różne ubrania. I żadna krawcowa nie "dogodzi" mi  w szyciu tak, jak ja sama sobie. Obiecałam już dawno, że pokażę Wam ciuszki przeze mnie uszyte. Ponieważ w domu, za sprawą mojej córki, pojawił się damski manekin, powstała możliwość zrobienia zdjęć. Dziś wyświetlam jedną z moich ulubionych tunik, którą noszę do białych spodni i bluzeczka uszyta z satynowej chustki na głowę. Obie te rzeczy bardzo lubię i noszę. Chociaż nie mam już kształtów naszej Manekini, to w tych ciuszkach czuję się bardzo dobrze. Przepraszam za zdjęcia nie najlepszej jakości, ale nie dorobiłyśmy się jeszcze fotograficznego atelier, czyli miejsca, gdzie mogą powstawać udane zdjęcia. Na dole, moje zdjęcie profilowe, na ktorym też "wystąpiłam" w jednej ze swoich ulubionych tunik. Foto: Lucyna Siring

2 komentarze:

  1. Jaka Ty jesteś zdolna. Ja w życiu uszyłam tylko jedną nieudaną spódniczkę. Był to debiut i zarazem koniec kariery. Pozdrawiam:):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Droga, na naukę nigdy nie jest za póżno. Wszystko jeszcze przed Tobą. Miłego dnia. :):):)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. Jest on dla mnie bardzo cenny.