czwartek, 25 czerwca 2020

Moje zazdrostki

















































Spodobały mi się talie szydełkowe zazdrostki ale na okna  w pokojach. W poprzednim poście  opisuję, jak to się stało. Spodobały  się...no i ...przystąpiłam do dzieła . W zaprzyjażnionej pasmanterii kupiłam włoskie nici bawełniane  firmy  FILO DI SCOZIA, o gramaturze 450 m w 100 - tu gramach,  numer koloru 955213 i przy wykorzystaniu potrzebnego sprzętu, czyli... szydełka Nr 1.5  przystąpiłam do  działania. A efekt tego działania widoczny jest na zdjęciach. Ponieważ te dwie  zazdrostki wykonałam w prezencie dla dzieci, nie mam w swoi m domu takich okien, jakie sa  w ich mieszkaniu. Dlatego  prezentacja jest trochę skromna. Ale poproszę   obdarowanych, by  zrobili  kilka zdjęć tych  dzieł, na swoim oknie. Takie okienne szydełkowe  zazdrostko-zawieszki, powieszone na odpowiedniej wysokości, prezentują się pięknie i..., co tu  by nie powiedzieć...AWANGARDOWO! Sama gdy takie dostrzegłam na oknach pewnego domu, to kilkakrotnie i nie jeden raz, przechadzałam się tą ulica , by sobie na nie popatrzeć. Wykorzystany do tego celu,schemat graficzny, zamieszczam na samym dole. Praca, z wykorzystaniem tej inspiracji, jest moją szydełkowa improwizacją. Dlatego schematu tych zazdrostek, jakie  widać na zdjęciach, niestety, nie mam. Zdjęcia są mojego autorstwa.. Schemat pochodzi z albumów Pinterest.















piątek, 5 czerwca 2020

Najpiękniej szydełkowe zazdrostki..


Pewnego razu ...latem, ubiegłego roku, przechadzając się  ulicami swojego miasta,  ujrzałam okna  w pokoju udekorowane  szydełkowymi zazdrostkami.  Były to zazdrostki w stylu jaki pokazuje  zdjęcie  pierwsze. tak mnie widok tych okien zachwycił, że  potem dosyć często powracałam na tę ulicę, pod ten dom, by oczy nacieszyć  widokiem  tych okien,  udekorowanych tymi pięknymi , szydełkowymi zazdrostkami. I tak ...od tamtego, minionego lata  chodzę z pomysłem w głowie, by takie  zazdrosteczki wykonać sobie. pomyślałam , nici zakupiłam i dwa dni kombinowałam przy znalezieniu i stworzeniu  szydełkowego motywu, który będzie elementem składowym moich zazdrostek. i jest już go mam! Teraz mogę spokojnie  szydełkować wieczorami kolejne motywy... Zatem... zobaczymy , co mi z tego pomysłu wyjdzie. Ale to będzie...za chwilę..  Nici to  FILO DI SCOZIA, 450 M W 100 G, NR KOLORU 955213, SZYDEŁKO NR. 1,5. Schemat graficzny  motywu zmodyfikowałam sama. Wygląda to super. Na zdjęciach   kolor  jest zmieniony. Jedynie na białym tle  jest zbliżony.






















wtorek, 2 czerwca 2020

Najnowsze...


 Wieczorami  udało mi się  wyszydełkować kilka  chusteczkowych koronek. Wciąż  wracam do tej robótki, bo jak już powszechnie  wiadomo..., to moje  ulubione zajęcie, choć   w obecnym czasie ....mocno utrudnione. Ale...zawsze coś  tam ze starych zapasów uda mi się   wykonać.




To jedna z ostatnich chusteczek, wykonanych wcześniej. Miałam ich dziesięć. Została tylko tajedna.














czwartek, 28 maja 2020

Z resztek włóczki




 Zapewne każda kobieta  zajmująca się  się rękodziełem ma w swoich zasobach mnóstwo kłębuszków starych włóczek.  W mojej szafie też mam  takich  resztek dużo. Uzbierało się przez te lata... , bo bezustannie  coś  się wykonywało. Już nawet pewnego razu  sporą ilość tych zbędnych zapasów  wyrzuciłam. I za  to zostałam mocno zrugana przez moją wieloletnią przyjaciółkę i sąsiadkę.  Uznała ona, że lepszym ,,zagospodarowaniem ,, tych pozostałych  resztek byłoby oddanie ich do szkoły, by tam  dzieci, na różnych zajęciach, mogły  z nich tworzyć swoje male dzieła. Ona...nauczycielka o tym wiedziała.  a ja nie... Teraz stałam się ostrożniejsza i już taka ,,rozrzutność,, mnie nie dotyka. Przecież to oczywiste, ze resztek włóczek można wykonać jeszcze wiele  atrakcyjnych rzeczy, przydatnych w domu. A co można zrobić, to przedstawiają te zdjęcia. Szczególne udane pomysły powstają przy wykorzystaniu techniki szydełka tunezyjskiego, choć nie tylko. Sama wykorzystam te propozycje i zajmę się wykonaniem  włóczkowych poszewek na poduszki typu  ,,Jaś ,,. Znalazłam też ciekawy pomysł na damski cardigan.  Nie mam takiego w swojej garderobie i...już od dawna noszę się z zamiarem  zrobienia sobie czegoś na... drutach. Już różne  pomysły na taki cardigan zajmowały moją uwagę, co można zobaczyć we wcześniejszych postach na tym blogu. I tak  dzieląc czas  między szycie, szydełkowanie, sprzątanie i gotowanie oraz inne  konieczne czynności, może kiedyś dobrnę do celu.


























 Szydełko tunezyjskie daje bardzo ciekawe  efekty