sobota, 20 września 2014

Siateczkowa serwetka " Tulipany " - sprzedam

Wreszcie skończyłam pracę nad siateczkową serwetką, której motywem zdobniczym są tulipany. To bardzo ładna i duża serweta o wymiarach 105 x 105 cm. Świetnie przyozdobi każdy stół lub ławę. Wykonałam ją z 350 g nici bawełnianych, merceryzowanych, w kolorze ecru, Ariadna, 30 tex x 6, 100g/525m, szydełkiem nr 1.5. Ponieważ nie da się wszystkich robótek przetrzymywać w szufladach, serwetkę postanowiłam sprzedać. To doskonały prezent, na niemal każdą okazję. Serwetkę wyceniłam na kwotę 480 PLN. Osoby zainteresowane jej kupieniem,proszę o kontakt na blogu lub na moją pocztę e-mailową.

Serwetka została wykonana wg projektu zamieszczonego w "Moich robótkach"  nr 10 z 2005 roku. Załączam schemat graficzny serwetki.

Do sprzedania jest także serwetka "Gwiazda w koronie" o średnicy ok.60 cm,wykonana z tych samych nici. Cena tej serwetki  została ustalona kwotę 220 PLN. Obie są wykonane starannie i z mocnych nici bawełnianych, bardzo dobrej jakości, co pozwoli te serwetki
użytkować przez wiele lat. Zdjęcie serwetki  "Gwiazda w koronie" ukazane jest w jednym z wcześniejszych postów tego bloga.


czwartek, 4 września 2014

Serwetki mojej córki.


  Te schematy zawsze omijałam szerokim łukiem, kiedy czasem zabierałam się do zrobienia jakiejś serwetki. Jest bardzo pracochłonny, bo robiony półsłupkami. Trzeba było wytrwałości i dokładności mojej córki, aby wykonać te modele. Gdy skończyła robótkę, ze zdumieniem zauważyłyśmy, że ma ona charakter motywu przestrzennego. Czyż nie wydaje się Wam, że każda warstwa tej serwetki, jakby unosi się w powietrzu. Załączam schemat. Wzór pochodzi z numeru" Moje robótki "z 1993 roku.

Zimowy komplet dla wnuczki.

     Wiadomo o mnie, że szydełko czasem zdradzam z drutami, igłą lub maszyną do szycia. Tu też mam sporo do pokazania. Właśnie teraz jest taka okazja, bo wreszcie skończyłam zimową czapeczkę i komin, dla mojej starszej wnuczki. Motywy zimowe,jak padające płatki śniegu, choinki i domki, są moim ulubionym motywem zdobniczym, często wykorzystywanym w robótkach dziewiarskich. Dziecko nie lubi szaliczków, dlatego zdecydowałam się tym razem zrobić jej komin. Przyda się jej taki prezent, na nadchodzące zimne dni :)

sobota, 30 sierpnia 2014

Jak zrobić ananasową bluzkę?

        Dziewczyny, zróbcie sobie ananasową bluzkę. To naprawdę piękny model, zrobiony bardzo efektownym wzorem. Świetnie się nosi jako kamizelka, narzucona na bluzkę lub sukienkę. Zdobyłam oryginalne zdjęcia projektu oraz schematy, wg których można robótkę wykonać. Załączam zdjęcia. Mogą być niezbyt dobrej jakości ale można podglądać i da się wzór odtworzyć. Miłego robótkowania.
                                                                                    Żródło: internet


piątek, 29 sierpnia 2014

Wierny jak... kaktus.

    Jest ze mnę od wielu lat. A muszę wyznać tę wstydliwą prawdę, że nie zawsze traktowałam go dobrze. Mało tego, że rośnie w niewielkiej doniczce, na garstce ziemi, to jeszcze zdarzało mi się, miesiącami go nie podlewać. Nie jedną zimę spędził w piwnicy albo zapomniany, w jakimś kącie. Czasem podmarzał na balkonie. A on się wcale nie skarży i nie opuścił mnie, tylko co roku kwitnie i to jak pięknie. Nie znam rośliny tak odpornej na niedogodności losu i tak bezwarunkowo oddanej człowiekowi.


czwartek, 24 lipca 2014

Wycena rękodzieła czyli... nie dajmy się zwariować

   Podzielam pogląd,że pracując na własny rachunek, trzeba zarobić więcej niż odbierze nam państwo.Doskonale wiem,że indywidualna działalność gospodarcza w dzisiejszych ekonomicznych realiach, wymaga wręcz kaskaderskiej zręczności.Niech Pani wie,że nikt Was, młodych lepiej nie rozumie,jak właśnie ludzie mojego pokolenia.Pokolenia pamiętającego czas,kiedy zatrudnienie było powszechne a składka ZUS nie stanowiła problemu.Nie oznacza to jednak,że tęsknię za PRL-em,ale dobry gospodarz nie burzy starego domu,kiedy nie zbudował jeszcze nowego.Nam zgotowano egzystencję pod gołym niebem i ustrój pod nazwą: ratuj się kto może.Problemy z przetrwaniem mają nie tylko młodzi ale i też emerytki ze starego portfela,które zmuszone głodową emeryturą,rozpaczliwie szukają środków na własne utrzymanie,m.in sprzedając za bezcen na Allegro, swoje robótki,co Was młodych nie zachwyca.To,co Pani nazywa bezlitosnym wolnym rynkiem,dla mnie jest zacofanym, XVIII-wiecznym kapitalizmem,skupiającym się na bezwzględnym wyzysku drugiego człowieka,tworzeniu warstwy biedaków,zmuszonych pracować za grosze, na rzecz tych,którzy załapali się na pociąg do dobrobytu.Stąd już blisko do powtórki z historii.Ale wracając do meritum sprawy,nie mogę zgodzić się z poglądem zawartym w Pani komentarzu do mojego posta pt." O wycenie rękodzieła raz jeszcze...".I to niestety, wcale nie zależy od mojego osobistego poglądu.Nie dajmy się zwariować.Żadna wycena czasu pracy nie odbywa się w sposób dowolny i niekontrolowany.Poszczególne gałęzie gospodarki,posiadają przy swoich ministerstwach,branżowe ośrodki normowania i organizacji pracy,odpowiedzialne za opracowanie norm czasowych,badanie i pomiary czasu pracy,służące do jego wyceny,z uwzględnieniem wszystkich niezbędnych czynności.Istnieją branżowe cenniki i katalogi norm pracy.Niestety,prac szydełkowych nikt nie wycenił a można to zrobić w oparciu o taką wiedzę i mam przekonanie,że taka wycena rekompensuje poniesione nakłady i daje zyski,bez nieuzasadnionych doliczeń,Czy pracodawca, wypłacając wynagrodzenie pracownikowi, dokłada mu osobno dodatek na podatek od tego wynagrodzenia i na podatek od nieruchomości, sobie doliczany przez pracownika zysk procentowy albo dodatkowo 1000 PLN na opłacenie stawki ZUS? Idąc Pani tropem myślowym,należałoby do ceny rękodzieła doliczyć także koszty przesypianych nocy,miesięcznego wyżywienia czy odpoczynku w tropikach,bo bez tego, tez  przecież nie można żyć i pracować.Wycena rękodzieła to nie targowisko poglądów ale realna,istniejąca profesjonalna, obowiązująca u nas teoria.Gdyby Pani chciała poznać jej szczegóły,trzeba sięgnąć do żródeł.Wtedy przekona się Pani,że na wycenę rękodzieła nie ma żadnego wpływu to,co na ten temat myśli pani X a co pani Y.Pozdrawiam serdecznie

piątek, 18 lipca 2014

Szydełkowa tunika " Plaster miodu "


   Miłośniczkom szydełkowych ażurów, proponuję letnią tunikę mojego pomysłu. Projekt jest uniwersalny w tym sensie, że bez problemu można takim wzorem, wykonać każdy rozmiar. Moja jest rozmiaru 44. Model ten pięknie układa się na sylwetce, dyskretnie ukrywając jej ewentualne mankamenty. Na wykonanie tuniki zużyłam 35 dag bawełny w kolorze ecru, grubości jak na druty nr 2,5. Do wykonania  tego projektu przystosowałam znany wzór, znaleziony w necie. Niestety, nie mam jego schematu graficznego. Całość ozdobiłam motywem roślinnym. Jest to szydełkowa broszka, wzorowana na kwiecie maku polnego. Motyw rozwesela i nadaje koloru tej kreacji.
Załączam schemat graficzny, z którego skorzystałam wykonując tunikę, bo go znalazłam.








Szydełkowa broszka stylizowana na kwiat maku polnego.